• Wpisów:145
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 12:32
  • Licznik odwiedzin:7 697 / 1703 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
ten obrazek mówi wszystko. poleciałam troche.
za dużo alkoholu, za dużo rozmów
 

 
Kupuje dziś baterie do wagi i wresszcie się zważę. Nie jadałam jakoś dużo, biegałam, więc zobaczymy.
Jest dziwnie. Znowu czuje się jak na jesień, znowu codziennie myślę "Co by było gdybym umarła?, Co by było gdyby mnie nie było?". Najdziwniejsze jest to, że właściwie pierwszy raz na serio się z kimś spotykam. Długa historia. Znamy się od 1,5 roku, od początku coś do siebie mieliśmy, ale tak wyszło, że się po prostu przyjaźniliśmy. Myślałam, że jak pod tym względem będę szczęśliwa to będzie lepiej. Rzeczywiście, jak jestem przy nim jest dobrze, ale znowu mam wrażenie jakbym traciła rzeczywistość i chcę się najebać, codziennie mam w głowie żyletkę i chce coś rozjebać. Ostatnio znowu zaczęło mi odpierdalać, ale nie pozwalam sobie rzygać, ciąć się itd.Niby jest lepiej bo tego nie robie, ale w głowie znowu mam to samo, jeden wielki r*zpierdol.

Będę pisać, potrzebuje tego. Cały czas czytałam, ale jakoś nie mogłam pisać. Teraz będę tu często. Chudego kochane i przepraszam za to chaotyczne wypracowanie Będzie dużo nowych thinspo.
Troche się nazbierało przez ten czas
 

 
Baaaardzo długo nie pisałam, ale zaglądam i czytam. Ostatnio jakoś odżywiam się lepiej i mniej jem. Odezwę się jak zejde poniżej 60! Chudego kochane! @Motylkowameba wciąz tu jestem i się nie poddaje
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Byłam na obozie, pojeździłam na nartach, dziś biegałam. Jem noramalnie, ale mniej. Mam r*zjebany mózg po tych feriach. Nie wiem co mam w głowie, ale nie tnę się. Raz rzygałam. Powiedziałam koledze że się tne, od innego usłyszałam że nie mógł na mnie dłużej czekać. Potem widziałam go ogarniającego się z inną. Ja nie chciałam go zranić. Nie mam mózgu. Jutro w szkole będzie ciekawie.

Będę zaglądać co jakiś czas, ale teraz mam prawko, ogarnianie urodziny itd. więc nie mam czasu.

Chudości kochane

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie zjadłam duzo, tak normalnie. Jestem pijana, als z dobrym humorem. Dziękuję ze jestescie, naprawdę nie chce sie ciac i wymiotowac, chce sie schudnac.Miłego
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Mia na salonach. Obżarstwo i wymiotowanie. Świetnie. Po co ja to wszystko robie? Ciekawe...
Potrzebuje być komuś zajebiście do życia potrzebnym.
...łatwiej się pociąć myślę, że tak zakończę mój wieczór
  • awatar one last breath: jak będziesz prowokować wymioty, to problem obżarstwa się pogłębi, ale Twój wybór.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ehh. Zjebałam. Troche sie nazarlam, znowu siegam po zyletke. Przenioslam sie na uda, świetnie. Jestem tylko głupią żałosną nastolatką udającą ze ma problemy. Nie mam chyba siły. Przepraszam.
 

 
08.01.2014
-jogurt z musli 274kcal
-jogurt naturalny 95kcal
-latte 100kcal
-zupa neapolitańska ok.250kcal
-gołąbek wegetariańśki ok.200kcal
-sałatka ok.150kcal
1069/1500

+
-1,5 h jazdy na longboardzie
-(edit)

3/7 dni bez palenia
3/7 dni bez słodyczy
3/7 dni ćwiczeń
3/7 dni poniżej 1500kcal

Czuje się ostatnio strasznie nierealnie, jakby wszystko było snem, a każdy dzień nową rzeczywistością. Dziwne to troche.

Cieszę się, że pojeździłam dziś na longu. Kolega sobie załatwił, więc będę miała z kim jeździć. Było super. Można na chwilę się oderwać, zapomnieć o wszystkim.

Nie wiem co mam pisać, jakaś pustka. Jutro może przyjdzie wena. Chudego! Dziękuje za wsparcie
 

 
07.01.2014
-kasza jaglana z miodem 163kcal
-jogurt naturalny 95kcal
-latte 120kcal
-budyń czekoladowy ok.150kcal
-brokuła, cukinia z patelni 196kcal
-ciemne pieczywo, sałatka 143kcal
-herbata z miodem 100kcal
967/1500kcal

+
-mel b abs
-rozciąganie

2/7 dni bez palenia
2/7 dni bez słodyczy
2/7 dni ćwiczeń
2/7 dni poniżej 1500kcal

Nie wiem jak się czuje. Wczoraj się trochę pocięłam. W sumie nie czułam się jakoś źle, ale chyba znowu chciałam wrócić do egzystowania tylko ze sobą. Niby ze wszystkimi normalnie gadam, ale nie sprawia mi to przyjemności. Od rana w głowie tylko odchudzanie. Chyba mi z tym dobrze. Byle do piątku. Chudego!
  • awatar one last breath: Ja mam obsesję na punkcie odchudzania, już od roku tak to trwa, schudłam co prawda, ale i tak zawsze może być lepiej :) Życzę Ci i wszystkim odchudzający wytrwałości, bo odmawianie przyjemności kosztuje sporo, ale coś za coś!
  • awatar anizokoriaaa: Ech, też mi w głowie tylko odchudzanie, kalorie i jedzenie. Jeść czy nie jeść ? Też niby gadam ze wszystkimi, niech myślą, że jestem 'normalna'. Miłej nocy :) chudego ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
06.01.2014
-kasza jaglana z orzechami i suszonymi owocami ok.480kcal
-herbata z cytryną i cukrem 40kcal
-ziemniaki, surówka, kotlet wegetariański 369kcal
-jabłko 40kcal
-sałatka 120kcal
-ciasteczka wege 300kcal
1349/1500

+
-brzuszki
-ćwiczenia na uda
-rozciąganie

1/7 dni bez palenia
1/7 dni bez słodyczy
1/7 dni ćwiczeń
1/7 dni poniżej 1500kcal

Przynajmniej bilans się zgadza. Chociaż ciastka mogłam sobie odpuścić. W sumie nie mają zwykłej mąki, jajek ani cukru więc nie zaliczam ich do słodkości. Głupia wymówka! Zepsułam, ale lecimy dalej, walczymy dalej.

Jutro szkoła. Nie mam najmniejszej ochoty patrzeć na twarze tych ludzi. Jeszcze przed świętami myślałam że smutno będzie tak długo się nie widzieć, ale mam ochotę zaszyć się sama w domu i nie wychodzić przez tydzień? miesiąc?
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Kruszynki stęskniłam się!
Dłuugo mnie nie było, przepraszam. Raz było lepiej, raz gorzej, czasem kończyło się nad kiblem. Przynajmniej już długo wytrzymałam bez cięcia się. Niestety wciąż mam w głowie chęci.

Dziś znowu zaczęłam biegać, byłam na longboardzie.
Od jutra bilanse i wprowadzam licznik, może to pomoże. Na początek tygodniowe wyzwanie:
-7 dni bez palenia
-7 dni bez słodyczy
-7 dni ćwiczeń
-7 dni poniżej 1500kcal (w całym tyg.10500 -jakbym przekroczyła)


W sumie odtatnio miałam trudny czas, dziś jest ok, ale tak to tylko egzystowałam i nie miałam ochoty życ. Na razie nie wiem jak będzie, tylko chce schudnąć i będzie lepiej. Chudego!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
11.12.2013
-bobovita deserek 68kcal
-zapiekanka ziemniaczano-warzywna ok.380kcal
-kawa "turtle" 248kcal
-2x kromka ciemnego chleba, sałatka 320kcal
-herbata z mlekiem 40kcal
1056kcal

+
-1,5 h koszykówki

Wreszcie bez napadu. Jest dobrze. Pierwszy posiłek o 13, już po koszu. Myślałam że tam zdechne
Nie mam siły pisać, troche umieram. Chudego kochane ;*
  • awatar elaylaƸ̵̡Ӝ̨̄Ʒ: pisałam z nią jamieś 2 lata temu, troszkę się poznałyśmy :P ale pewnie juz mnie nie pamięta. Skąd ją znasz? Na żywo?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wczoraj było pięknie póki nie lukrowałam z mamą pierników. Skończyło się nad kiblem...
Obiecuje, że będzie lepiej, bo dziś już się ogarnęłam i nie odpuszczę.
Chciałabym Wam bardzo podziękować. Gdyby nie Wy pewno nadal bym się obżerała. Dowiaduje się wiele ciekawych rzeczy na różne tematy i łatwiej mi wszystko zrozumieć. Dziękuję wam za wsparcie! Chudego
 

 
09.12.2013
-jogurt naturalny z musli 180kcal
-serek wiejski 122kcal
-kawa z mlekiem i miodem ok. 200kcal
-5x chrupkie z błonnikiem 95kcal
-jabłko 70kcal
-NAPAD

Było tak pięknie, póki nie wzięłam się z mamą za pieczenie pierników. Sure, upieczone, nie miało to znaczenia. Chciałam zwymiotować, ale mi się nie udało, musiałam być cicho i w ogóle.

Czuje się ch*jowo. Byłąm w sobote na dużej domówce, było zajebiście, ale czuje się okropnie. Sama, wkurwiona i smutna. Chcę się rozpłakać. Za nic w świecie się nie da.
Uciec jak najdalej od siebie.
Nie paliłam pare dni, czas to zmienić.
Nie jest dobrze.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
03.12.2013
-monte crunchy 277kcal
-kawa z mlekiem i cukrem 80kcal
-latte z cukrem 120kcal
-tuńczyk z grilla ok.430kcal
-4x chrupkie 84kcal
-3x herbata karmelowa z mlekiem 140kcal
1131kcal


Ehh. Zawsze jak długo nic nie jem cieszę się i wydaje mi się, że bilans jest ok. później jakieś jedzenie, herbatka, liczę i się troche załamuje. Będzie lepiej.

Jest troche dobrze, a troche źle i kompletnie nie wiem co mam w głowie. Nie płakałam baardzo długo. Potrzebuje tego, ale za nic w świecie nie potrafie uronić łzy nawet jak jestem pijana.

Nie płacze.
Nic nie czuje.
Czuje, że zaraz wybuchnę.


Nie wiem nawet co mam pisać, wszystko się miesza.
W szkole pierwszy raz zaczyna się układać, wszystko jet niby ok, ale cały świat jest surrealistyczny.

Codziennie budzę się w nowej rzeczywistości i tylko przemijam, czekając na coś co się nie stanie.


Chudego kruszynki, jesteście najlepsze

KLIK!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Nie było mnie parę dni. Troche zawalałam, troche byłam smutna, trochę się cieszyłam. Obiecuje sobie, obiecuje wam, dam z siebie wszystko. Muszę czuć się lepiej. Od jutra będą bilanse.
Dziękuje Wam kochane, bardzo mi pomagacie, Dziękuje za wsparcie,bez Was nie dałabym rady!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nie wiem co ja robię.
Nie wiem co myślę.
Nie wiem co się dzieje.
Nie wiem dlaczego zaczęłam jeść.

 

 
26.11.2013 9/30 niezaliczone
-herbata z mlekiem 45kcal
-monte crunchy 277kcal
-jogurt naturalny 113kcal
-łyżka sałatki 25kcal
-kawa 90kcal
-zupa z dyni ok.280kcal
-sałatka + kromka chleba ok.320kcal
-białe wino 99kcal
1249/1200kcal

W sumie jakoś wielce się nie przejmuje że przekroczyłam limit. Ważne, że się trzymam, bo 2 mies zajęło mi żeby zacząć.

Ważę się codziennie, nawet kilka razy.
Nic się ostatnio nie rusza.
Muszę więcej ćwiczyć.
Jest mi źle, jestem zmęczona.

  • awatar be skinny girl: mi też ostatnio się waga zatrzymała. ale ruszy się, musi!
  • awatar Gość: ladniutki ten bilans mimo wszystko:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie będzie bilansów. Wczoraj raczej zaliczone, dziś zawalone. Kac, głód i smutek.
 

 
21.11.2013 4/30 zaliczone!
-batat z piekarnika 280kcal
-latte z syropem 120kcal
-latte 100kcal
-makaron z wędzonym łososiem ok. 500kcal
-herbata z mlekiem 60kcal
1060kcal

Niestety nie poćwiczyłam, ale i tak w miarę dobry dzień. Może makaron to nienajlepsza opcja, ale nauczyłam się nie jeść późno z czego strasznie się cieszę. Piątek. Wreszcie. Wolny dom. Ciekawe jak jutro skończę

Nie mam siły się rozpisywać, zasypiam. Chudego dzięki że jesteście! strasznie mi to pomaga!
 

 
20.11.2013 3/30 zaliczone!!
-batat z piekarnika 280kcal
-kawa gigant + 2x ciasteczka imbirowe 284kcal
-domowy chleb na zakwasie, jajecznica 178kcal
-2x kromka sera żółtego 140kcal
-herbata słodka 60kcal
-pomidor 26kcal
968kcal

+
-mel b abs
-30sek wall sit
-ćwiczenia na nogi
-rozciąganie

Jestem zadowolona. Rano weszłam na wagę 60,8kg!
Bardzo długo nie potrafiłam się ogarnąć, a teraz zaczęłam się uczyć, zaczęłam ćwiczyć, już pare dni się nie tne. Teraz wytrwać, nie popadać w paranoje i czekać na efekty. Chudego kochane!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›